
Rakugo (落語 dosłownie „spadające słowa”) jest sztuką minimalistyczną. Wymaga tylko jednego aktora, który polega na swoich umiejętnościach ekspresji oraz własnej osobowości. Jest ubrany w kimono, a za scenę ma niewielkie podwyższenie zwane kōza. Używa tylko dwóch rekwizytów: wachlarza i tenugui. Sztuka ta na początku była znana jako karukuchi – „lekkouste” opowieści. Określano ją też nazwą otoshibanashi (opadający dialog, rozmowa). Natomiast samo słowo rakugo zostało użyte dopiero w drugiej połowie XIX wieku.
Cechą charakterystyczną rakugo jest jego komediowy wydźwięk, aczkolwiek nie wszystkie historie bywają zabawne. Podstawową formą jest kobanashi, czyli krótkie anegdoty i żarty. Historie mają szczątkową narrację i składają się głównie z dialogów pomiędzy, co najmniej, dwiema postaciami. Mają swoją fabułę, typy charakterów, przyczynowo-skutkowość wydarzeń oraz zabawną puentę. Zawarte są w niej kusuguri – tzw. łaskotki, czyli inaczej gagi.
Humor w rakugo, przez swoje źródła w literaturze epoki Edo, jest subtelny i wyrafinowany. Bardzo rzadko zdarza się, aby żarty były niewybredne i wulgarne. Historie często krytykują społeczeństwo, operują stereotypami oraz wyśmiewają ludzkie słabości i przywary. Dzięki temu publiczność może dostrzec w tym podobieństwa do samych siebie i z samych siebie też się śmiać.
Ważną rzeczą, która charakteryzuje rakugo jest nawiązanie kontaktu z publicznością. Już sam ukłon po wejściu na scenę i usadowieniu się na poduszce oznacza wobec widzów szacunek. Ułożenie przed sobą tenugui i wachlarza, oddziela dodatkowo rakugokę i widownię niewidzialną linią na dwa światy – świat opowieści i świat rzeczywisty. Pierwsze słowa wypowiadane przez hanashika, to ee… Mają one na celu wbicie się w rytm mówienia, przetestowanie głosu oraz zwrócenie na siebie uwagi publiczności. Podczas opowiadania historii ważna jest reakcja widzów, ich „odpowiedź” przez śmiech, zainteresowanie, postawę. Nazywa się to ukeru – przyjmowanie, reagowanie. Gawędziarz widzi aktywną rolę, którą przyjęli słuchacze, i reaguje na nią, np. „ciągnięciem” dalej udanego żartu albo dialogu.
„Mistrzu, a co to takiego tenshiki?”


